Pamiętnik z życia HR-owca | Rozdział 7 - Dorota Jaworska

🍀 Pamiętnik z życia HR-owca | Rozdział 7🍀

„Problem z komunikacją wraca jak bumerang. A HR znowu ma zrobić szkolenie?”

 

„Rolą HR nie jest organizowanie szkolenia za każdym razem, gdy pojawia się problem. Rolą HR jest najpierw zrozumieć, skąd ten problem się bierze.”

 

„Mamy problem z komunikacją w zespole.”

Myślę, że wielu HR-owców słyszało to zdanie więcej niż raz.

Informacje nie przepływają.
Ludzie ze sobą nie rozmawiają.
Pojawiają się niedomówienia.
Pracownicy dowiadują się o decyzjach za późno.
Menedżer mówi, że przecież wszystko przekazał.
Zespół twierdzi, że nic nie wie.

 

A kiedy sytuacja zaczyna wpływać na współpracę, atmosferę czy efektywność, pojawia się pomysł: „Może zrobimy szkolenie z komunikacji?”.

 

I właśnie w tym momencie HR powinien zadać inne pytanie: Czy naprawdę problemem jest komunikacja? Bo „problem z komunikacją” to bardzo pojemne określenie.

 

Może oznaczać, że ludzie rzeczywiście nie mają odpowiednich kompetencji.

Ale może też oznaczać, że sobie nie ufają.

 

Że pracownik nie mówi przełożonemu, co naprawdę myśli, ponieważ nie wie, jakie będą tego konsekwencje.

Że na spotkaniu wszyscy przytakują, a prawdziwa rozmowa zaczyna się dopiero po jego zakończeniu.

Że menedżer nie deleguje, bo nie ufa kompetencjom swojego zespołu.

Że pracownicy nie dzielą się wiedzą, bo w organizacji bardziej opłaca się rywalizować niż współpracować.

Albo że od miesięcy istnieje konflikt, o którym wszyscy wiedzą, ale nikt nie ma odwagi go nazwać.

I wtedy problem, który nazywamy komunikacyjnym, może być tak naprawdę problemem zaufania, zarządzania, odpowiedzialności, relacji albo kultury organizacyjnej.

 

A HR nie jest od „robienia szkolenia”. Reakcja powinna być odpowiedzią na zdiagnozowaną potrzebę, a nie automatyczną reakcją na każde zdanie: „Mamy problem z komunikacją”.

 

Bo nawet najlepsze szkolenie nie zastąpi zaufania.

Nie przeprowadzi za menedżera trudnej rozmowy.

Nie wyjaśni odpowiedzialności w zespole.

Nie rozwiąże konfliktu, którego nikt nie chce nazwać.

Nie zmieni zachowania lidera, który mówi o otwartej komunikacji, ale źle reaguje, kiedy ktoś ma inne zdanie.

Nie sprawi też, że pracownicy zaczną mówić otwarcie, jeśli przez lata nauczyli się, że czasami bezpieczniej jest milczeć.

 

I właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa rola HR, czyli znalezienie odpowiedzi na pytania:

  • Co dokładnie nie działa?
  • W jakich sytuacjach pojawia się problem?
  • Co lub kto powoduje ten problem?
  • Od kiedy?
  • Co wydarzyło się wcześniej?
  • Co już zrobiliśmy i dlaczego to nie przyniosło trwałej zmiany?

I jedno z najważniejszych:

Czy ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać, czy z jakiegoś powodu nie chcą albo boją się mówić sobie tego, co naprawdę myślą?

 

Bo rolą HR nie jest dostarczanie kolejnych „rozwiązań” do problemu, którego przyczyny jeszcze nie poznaliśmy.

 

Jeżeli problem z komunikacją wraca jak bumerang, być może nie potrzebujemy kolejnego szkolenia. Potrzebujemy wreszcie dowiedzieć się, dlaczego ten bumerang ciągle wraca.

 

💬 A jak jest w Waszych organizacjach? Kiedy słyszycie „mamy problem z komunikacją”, szukacie od razu rozwiązania czy najpierw sprawdzacie, co naprawdę kryje się pod tym hasłem?

 

Do zobaczenia w kolejnym rozdziale.
Dorota 💛

 

Podziel się